każdy skrawek mojego ciała
robi aktualnie przemeblowanie
bałam się tego jak będę się czuć ale na razie
o dziwo czuję się doskonale
oby tak dalej
abym nie zapeszyła.
i kolejny weekend.
i dużo zdjęć
i zabaw z nową lustrzanką
oj tak....
jestem elektromaniakiem
jestem gadżeciarą.
Weekendowo-imprezowych planów
jak na tą chwilę brak
i dobrze.
Może w końcu odpoczną. Może odetchnę.
Sezon rowerowy czas zacząć
i chociaż marzy mi się odlschoolowy biały holender
wiem, że muszę najpierw wykończyć swojego włoskiego górala.
Chociaż myślę nad jakimś małym remontem...
może pomalować go na jakiś nowy kolor? wymienić siodełko ... zakupić koszyczek ?
No i moje ciało zyskało by naprawdę dużo
od codziennych rowerowych wycieczek.
Słońce.
Koralowe rurki, biała bluzka, ulubione srebne serduszko między piersiami
Wiosenne długie zloto-malinowe kolczyki.
Rzemyk z koralikami na nadgarstku.
Włosy niedbale opadające na ramiona.
Dobrze mi dziś samej ze sobą. Mimo wszystko.
Poukładałam w sobie kilka spraw.
Przcież wierzę w przeznaczenie, które podpowiada mi, że
to co ma być to będzie.
Będzie to na co zasługuję, będzie tak jak ma być.
Są sprawy, których nie przeskoczysz.
A szczęście można znależć wszędzie o ile...
w sobie samym się je nosi.
Dwie i pół godziny w szpitalu
a trauma przeokrutna.
Mam tylko nadzieję, że zbyt często nie będę musiała tak trafiać.
A teraz weekendowe lenistwo.
Grilowo-znajomo-pieskowo-ogrodowo.
Lubie tak.
Imieninowo...
nowy kolor na pazokciach...
Ukochany ostatnio odcień- kolbatowy
Po pracy obiad w mieście
potem zakupy
w planach nowa torebka, nowe buty na platformie i nowe spodnie
wieczorem babski wieczór
drink & kolacja w neonach miasta.
Nie ... nie zamierzam dołować się brakiem dłuższego majowego weekendu.
Po naprawdę fantastycznym weekendzie
przychodzi pracowity zwariowany tydzień
zdążyłam się już przyzwyczaić do tego chaosu
ale czasem...
... niech ktoś zatrzyma świat. ja wysiadam ...
Niby czeka mnie fajny imieninowy weekend
powinnam się cieszyć
ale na razie jakoś
nie mam siły
nie mam ochoty.
Coraz więcej się ode mnie wymaga
coraz więcej rząda odpowiedzialności
i czasem chciałabym nosić na czole opaskę na głowie :
nie jestem prawnikiem !!!
( a przynamniej nie mam tytułu)
ale wiedzę , że muszę mieć. musze i już. I koniec.
Choć w duchu się cieszę, że zabrakło mi czterech punktów i nim nie zostałam
jak mnóstwo dzieciaków z 'ambicjami' i z bezrobociem albo pracą za 1500 zł.
błagającymi po partona...
Uwielbiam takie weekendy jak ten.
Wczorajsza spontaniczna wizyta u fryzjera...
Obiad w restauracji a potem urodzinowa kolacja D. w gronie rodzinnym.
Dzisiejszy samotny poranek w moich czterech ścianach.
Muzyka w tle, kawa, sprzątanie...
Peeling, maseczka, serum...
Tysiące zapachów na ciele.
Uwielbiam.
Wieczorne plany.
Jego męski wieczór
i mój wieczór w gronie damskim
najpierw teatr a potem kolorowe drinki w neonach miasta
Lubię takie spontaniczne wypady.
Słońce nakręca mnie w ostatnich dniach
w głowie tyle planów
na udany weekend na przemeblowanie mieszkania
na nadchodzące imieniny
i na to wszystko co przede mną.
A dziś...
czerwone wino plany na dobry obiad i przyjemny wieczór.
... znaliśmy się na razie tylko z listów i z naszych o sobie wyobrażeń.
Coś nas jednak łączyło.
Skłonność do zamyśleń, samotności i umiłowania długich spacerów...
Istne szaleństwo po-świąteczne i życiowe.
Chcę, pragnę, muszę.
Trzy słowa, które teraz odgrywają kluczową rolę w moim życiu.
Ale jednocześnie wiem, że im mocniej chcę tym szybciej mi to ucieka.
Życie, samo życie.
Mocna kawa. Zaspane ale pomalowane oczy.
Dzień dobry.