after weekend.

Data dodania07.02.2010 23:07 Komentarzy dodanych do tej notkiKomentarzy: 5 Dodaj komentarzDodaj komentarzKomentarzy dodanych do tej notkiLink
Odreagowałam.
Wczorajsza impreza, wczorajszy seks, dzisiejszy długi spacer w lesie.
Poukładałam myśli.
Wypieściłam ciało i duszę.


darmowy hosting obrazków


Czytałam Larssona, oglądałam 'drag me to the hell' i robiłam zdjęcia.

Rzeczywistość...

Data dodania05.02.2010 10:08 Komentarzy dodanych do tej notkiKomentarzy: 9 Dodaj komentarzDodaj komentarzKomentarzy dodanych do tej notkiLink
Nikt nie obiecywał, że dorosłość będzie łatwa.
Więc nie mogę teraz tupać nóżką akcentem buntu.
Nie mogę się rozpłakać i krzyczeć...
bo nikt mi tego nie obiecywał.

Czasem nawet chciałabym być jedną z tych kobiet
dla których największym problemem jest dobór koloru butów do torebki.
Albo jedną z tych, które mają za zadanie tylko leżeć i pachnieć.
Albo już w najgorszym wypadku jedną z tych, dla których zadaniem numer jeden jest ugotować obiad i odebrać dzieci ze szkoły.

Ale nieeee....
Ambicja. Jedne studia, drugie studia, praca i ...
Teraz...

Palę na stosie swoje ideały.
Rzeczywistość je zdeptała.
Boli, jak cholera.

Piątkowo...

Data dodania05.02.2010 08:21 Komentarzy dodanych do tej notkiKomentarzy: 4 Dodaj komentarzDodaj komentarzKomentarzy dodanych do tej notkiLink
To był / jest koszmarny tydzień.
Mam tu na uwadze szczególnie pracę i sytuację w niej panującą.
[ chyba zwariuje niedługo ].

W nocy ogłądałam ' wojnę polsko-ruską " i ' my summer of love'
i miałam kolejny sen z cyklu... jakiejś dziwnej tęsknoty ukrytej pod skórą.

A dziś jest piątek. Chcę napić się wina z Nim i odpłynąć...
Albo białego rumu z pepsi.
Tylko tego teraz chcę.

Jeśli masz odwagę?

Data dodania02.02.2010 21:31 Komentarzy dodanych do tej notkiKomentarzy: 6 Dodaj komentarzDodaj komentarzKomentarzy dodanych do tej notkiLink
Jeśli mnie oswoisz...
będziemy się nawzajem potrzebować.

">



My secret life ...

I saw you this morning.
You were moving so fast.
Can’t seem to loosen my grip
On the past.
And I miss you so much.
There’s no one in sight.
And we’re still making love
In My Secret Life....

... smutek ....

Data dodania02.02.2010 20:44 Komentarzy dodanych do tej notkiKomentarzy: 2 Dodaj komentarzDodaj komentarzKomentarzy dodanych do tej notkiLink
Od kilku dni czuję się tak...
jakby ktoś wypuścił ze mnie powietrze.

I gdybym tylko jeszcze potrafiła się modlić poprosiłabym
Boga, żeby nie zabierał z tego świata A.

Jeszcze nie odeszła na dobre a już taka pustka dookoła...


<< zły dzień >>

Data dodania02.02.2010 09:42 Komentarzy dodanych do tej notkiKomentarzy: 2 Dodaj komentarzDodaj komentarzKomentarzy dodanych do tej notkiLink
Bo jest mi tak cholernie smutno teraz bo...
gdy się wali to wszystko.

< przystul mnie
powiedź, że będzie dobrze
wmawiaj, że szczęście mam >


saturday morning ...

Data dodania30.01.2010 12:28 Komentarzy dodanych do tej notkiKomentarzy: 6 Dodaj komentarzDodaj komentarzKomentarzy dodanych do tej notkiLink
I am lost.
With  you or without you.
Babe.




Kieliszek wczorajszego czerwonego wina i te dźwięki.
Zakochałam się?


normalność ...

Data dodania28.01.2010 21:37 Komentarzy dodanych do tej notkiKomentarzy: 9 Dodaj komentarzDodaj komentarzKomentarzy dodanych do tej notkiLink
Zamarzł mi świat. Od tej przeraźliwej bieli bolą mnie oczy.
Piję kefir...próbuję na czymś się skupić.
Słucham muzyki [ indiana rock ] , spoglądam w tv, biorę do ręki książkę ... czytam kilka zdań. Zamykam.
Moje rozkojarzenie sięga zenitu.
Wzięłam długą kąpiel w mleku kokosowym. Wtarłam balsam w każdy skrawek mojego ciała.
Umyłam, wysuszyłam, wyszczotkowałam moje czekoladowe włosy sięgające za ramiona.
Pomalowałam paznokcie na czerwono.
[ strasznie kobieco mi jest - lubisz tak?
ja uwielbiam. ]

On. Leży na kanapie. Czasem zerka na mnie. Ja ... udaje złość.
Bo w sobotę chciałam by mnie gdzieś zabrał.
Nie wiem... może kolacja, spacer i trudny film. Może wino.
Ale ... On ma inne plany.
Akurat w tę sobotę ma inne plany.
W sobotę ... kiedy ja miałam jakieś nasze 'wspólne' plany?
Czy kiedyś się współgramy?

Zrobiłam porządki. W torebce, szafie...
przygotowałam sobie ciuchy
na wiosnę :-)





moje dni mojego życia ...

Data dodania27.01.2010 10:47 Komentarzy dodanych do tej notkiKomentarzy: 8 Dodaj komentarzDodaj komentarzKomentarzy dodanych do tej notkiLink
Zrobiłam sobie wczoraj dzień odnowy biologicznej.
Kosmetyczka, manikiurzystka potem fryzjer.
Moje włosy znów są nasączone czekoladą.
Potem dziesięć minut solarium- dawno tego nie robiłam.
Przed obiadem masaż.
Obiad w pobliskiej knajpce z najlepszymi przyjaciółkami, potem kolorowe słodkie drinki w ulubionym klubie.
Potrzebowałam tego.

Zasypiając wtuliłam się do M.
Jego ramiona są bezpieczną przystanią.
I zapach jego ciała. Słodko męski.
Delikatny zarost i dołeczki z policzkach gdy się uśmiecha.
A oczy najprawdziwiej brązowe.

Kocham urlopu. Takie leniwe. Takie tylko moje.

Tylko jedna myśl nie daje mi spokoju....
ktoś całkiem bliski walczy właśnie o życie w szpitalu.
Mózg od piątku już nie pracuje.
Musiał zdarzyć by się cud...
tylko czy w cuda można wierzyć?




wiosna w moim domu...

Data dodania25.01.2010 13:28 Komentarzy dodanych do tej notkiKomentarzy: 8 Dodaj komentarzDodaj komentarzKomentarzy dodanych do tej notkiLink
Nigdy nie potrafiłam dbać o kwiaty. Nigdy. Zapominam o podlewaniu, zapominam o pielęgnacji.
Jestem roztrzepańcem, który ciągle coś gubi, ciągle o czymś zapomina.
Ale tym kwiatem zajęłam się bardziej aniżeli wszystkimi poprzednimi.
Takie głupie banalne postanowienie.
Pomyślałam, że jeśli zakwitnie ponownie to pewien znak.
To znak, że jestem w najlepszej drodze zając się czymś albo kimś więcej oprócz samej siebie :-)






I Skarbek :-)



O Skarbka to już w ogóle przesadnie dbam :-)


dlaczego to tak boli?

Data dodania24.01.2010 16:41 Komentarzy dodanych do tej notkiKomentarzy: 5 Dodaj komentarzDodaj komentarzKomentarzy dodanych do tej notkiLink
Na dworze minus dwadzieścia trzy.
Dwa dni wycięte z życiorysu. Ból, tabletki, pogotowie, zastrzyk.
Sapałam w dzień w nocy oglądałam sezon pierwszy słowa na l.

Zakwitł mi storczyk.
Pierwsze kwiat o którego tak dbałam, którego pielęgnowałam.
Stoi na parapecie pięknie rozkwitnięty...fioletowo- biały.
Mój.

Dwa dni w polarowym różowym szlafroku w serca
ciepło mi było.


Czwartek ...

Data dodania21.01.2010 08:40 Komentarzy dodanych do tej notkiKomentarzy: 8 Dodaj komentarzDodaj komentarzKomentarzy dodanych do tej notkiLink
Jeszcze dziś i jeszcze jutro.
Dawno tak nie czekałam z utęsknieniem jak na ten tydzień wolnego.
To chyba przemęczenie i wypalenie.
A nigdy nie chciałam dojść w swoim życiu do takiego punktu w którym będę się tak czuła.
Przyzwyczajona z teraźniejszością. Monotomia?

W białej obcisłej koszuli, szarym luźnym swetrze
jeansowej spódnicy za kolano
włosach spiętych z kucyk
czerwonych paznokciach i oczach podkreślonych czarną kredką
sącząca czarną mocną kawę
Dzisiejsza Ja.

Wtorek.

Data dodania19.01.2010 08:42 Komentarzy dodanych do tej notkiKomentarzy: 17 Dodaj komentarzDodaj komentarzKomentarzy dodanych do tej notkiLink
Dzisiejsze sny... ja naprawdę mam chorą wyobraźnię.
I myślę sobie, że jeszcze 4 dni i mam tydzień ferii, na które czekam z utęsknieniem.
Uwielbiam w Nim to, że potrafimy tak sprawie i zręcznie iść na kompromisy w naszym związku.
Wczorajszy kompromis jest ciekawy i może nie dla wszystkich ludzi będących z związkach logiczny ale...
Naprawdę kocham w nim to, że On potrafi tak postępować.

Bo jak napisałam wczoraj ...
jestem jak piasek znad morza trzymany w luźnej dłoni
kiedy się mocniej ściśnie
piasek ulatuje na ziemię...
i dłoń zostaje pusta.

Więc czy nie lepiej jest ... nie ściskać dłoni i mieć wszystko?

zwyczajny czy wyjątkowy?

Data dodania18.01.2010 09:51 Komentarzy dodanych do tej notkiKomentarzy: 9 Dodaj komentarzDodaj komentarzKomentarzy dodanych do tej notkiLink
Bo są w naszym życiu tacy Ludzie
że jeśli ich nie ma jest wszystko pozornie Ok
ale jeśli się pojawią odwracają nasze życie do góry nogami...
i stosy motylków znów zamieszkuje nasze ciało :-)

Pojawił się wczoraj.

Niedziela ... dzień czysty jak kobieta.

Data dodania17.01.2010 10:54 Komentarzy dodanych do tej notkiKomentarzy: 7 Dodaj komentarzDodaj komentarzKomentarzy dodanych do tej notkiLink
Sobotnio- niedzielnie.

Kolejna nieprzespana noc. Alkohol. Znajomi. Zabawa. Rozmowy.
Potem kochał mnie zachłannie.

Siedzę teraz półprzytomna, w tv zaczyna się Ania z zielonego wzgórza.
Film z mojego dzieciństwa.
Tak strasznie przypomina mi beztroskie czasy.

Na półce ' Marilyn ostatnie seanse', które zamierzam dziś zacząć czytać.

[ mówią, że mam szczęście, że żyję
trudno uwierzyć
wszystko tak mnie boli ]